-Zostało 6 dni do turnieju. Uda nam się. Wyszeptałam i poszłam do łazienki ogarnąć poranne czynności. Ciepłe krople wody z pod prysznica rozbudzają moje komórki. To bardzo odprężające. Dziś i przez kolejne dwa miesiące nie muszę się martwić o ranne pobudki. Wakacje!! Moje świadectwo wisi na ścianie, a papiery o stypendium są w teczce na biurku i czekają aż je zaniosę do urzędu miasta. O 16 mamy próbę a 18 idziemy do kina. Jest 10, więc mam sporo czasu. Zrobiłam naleśniki i czekałam na moją przyjaciółkę. Nie minęło kilka minut a w kuchni stanęła Miley uśmiechnięta od ucha do ucha.
-Co się szczerzysz? - zachichotałam, widząc jej wspaniały humor.
-A co? Mam płakać, dziewczyno są wakacje, plaża, chłopcy i +30 w cieniu...- przerwałam jej monolog.
-I turniej! - krzyknęłam, oj, coś jej mina zrzędła.
-Boże, nie możesz sobie odpuścić dzisiaj próby???- maruda!
- Nie!, wiesz że to od tego zależy obóz.
-Taa, wiem.- jejku jej to zawsze nic nie pasuje, hahah
-A teraz mów, coś ty taka zadowolona.- powiedziałam kończąc swoje naleśniki.
-Chyba byłam zadowolona, jak byś mi nie przypominała o próbie, haha, ale tak wgl, poznałam ...
-Nie wierze, początek wakacji a ty masz już kogoś, huraaaaaaa!!!! - krzyczałam jak najęta. NO ludzie moja przyjaciółka ma chłopaka!!!!!!!!!!!
-Ale, my nie jesteśmy...- próbowała coś mówić, ale ja jej przeszkodziłam. Przepraszam.
-No, ale będziecie. Wiesz jestem twoją przyjaciółką musisz mnie poznać z nim, może niech idzie z nami do kina!!- mówiłam rozweselona całą tą sytuacją.
-No, bo właśnie, nie będziesz zła, bo idzie z nami do tego kina. I właśnie to chciałam ci powiedzieć przez ostatnie 10 minut.- krzyknęła żartobliwie i zaczęłyśmy się śmiać. HAHAH ona mnie kiedyś zabije, mówię wam.
********************
Próba już się zaczęła, a dziewczyny jeszcze nie przyszły, nawet Miley się spóźnia, nigdy im się to nie zdarzyło, a nawet jakby to zawsze dzwoniły. Oj będzie opierdol, będzie. HEHE.
Minęło 10 minut, a po nich ślad zaginą, gdy miałam dzwonić do nich, światła w sali zgasły a dziewczyny zaczęły śpiewać "happy bday" wjeżdżając z wielkim tortem, za nimi było chyba z 15 osób, które towarzyszyły im. A no tak, przez ten cały konkurs zapomniałam o swoich 17 urodzinach. Czy to możliwe? Jasne, w tym roku nawet zapomniałam o swoich własnych urodzinach. Kurwa!.
Gdy całe przedstawienie się skończyło, podziękowałam wszystkim. Nie byłam zła, że dziś odpuściłyśmy sobie próbę, no bo w końcu są moje urodziny.
-Dziękuję- krzyknęłam do wszystkich, a muzyka zaczęła grać. Podeszłam do dziewczyn dziękując za wspaniałą niespodziankę.Po chwili wszystkie ruszyłyśmy na parkiet. TO najwspanialsze urodziny w życiu. Kocham was Tip-Top !!!!!!!!!
Justin Bieber
Wiecie już o turnieju "Najlepsza Grupa Taneczna LA" ?? Tak właśnie, my, czy The-Snipers bierzemy udział w tych zawodach. Podobno można wygrać mnóstwo szmalu i będziemy mogli zobaczyć jak biedni amatorzy przegrywają z takimi profesjonalistami jak my! HAHA uwielbiam patrzeć na takich ludzi. Dziś, za około godzinę zaczynamy próbę, w starym magazynie przy The Streets.(ulica) Tańczymy break- dance, jesteśmy najlepsi. W naszej grupie jest: ja, Nic, Chaz, Rayan, John, Kelsey, tak mamy jedną dziewczynę, ona jest dobra nie tylko w tańcu na parkiecie, ale także zajebiście tańczy w łóżku, hahha wiecie o co mi chodzi. Ja jestem liderem tej grupy. Oczywiście The Snipers to nie tylko grupa taneczna, to również mini gang, który ja prowadzę, moja historia jest z nim powiązana, ale czy przez jedną dziewczynę może ona się zmienić?
________________________________________________________________________
Mamy rozdział drugi, jest krótszy niż pierwszy. Ale myślę że ujdzie, jeżeli chodzi o treść. Rozdział nie sprawdzany. Dedykuję go Roksanie Krupskiej, I love Jerry hahahhahahahha
Boski *-* Czekam na następny rozdział o życzę weny :*
OdpowiedzUsuń- Jula